Złamane żebro odszkodowanie w jakiej kwocie mi się należy?

Odszkodowania powypadkowe forum dla poszkodowanych Szkody osobowe Złamane żebro odszkodowanie w jakiej kwocie mi się należy?

Ten temat zawiera 14 odpowiedzi, ma 9 głosów i był aktualizowany ostatnio przez Avatar  Malinka95 11 miesiące, 2 tygodni temu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • Avatar
    kurczok
    Uczestnik

    Serwus wszystkim. Powiedzcie mi bo miałem złamane żebro i pieniądze z odszkodowania na pewno mi przysługuję ale konkretnie w jakiej kwocie?

    Avatar
    jubed
    Uczestnik

    W moim przypadku dostałam 9% za złamane żebra. Oprócz tego doświadczyłam jeszcze złamania uda i ramienia z przemieszczeniem oraz miałam wstrząs mózgu. Według mnie jest to śmieszny procent w stosunku do poniesionych przeze mnie krzywd.

    Avatar
    acert
    Uczestnik

    do jubed. Zamiast wypisywać tutaj na forum jakich obrażeń doznałaś to polecam sprawdzić w tabeli na jaki możliwy procent może być uznana szkoda. Następnie polecam napisać odwołanie.

    Avatar
    jubed
    Uczestnik

    Napisałam to co wiem. Nie musisz być złośliwy.

    Avatar
    acert
    Uczestnik

    Nie jestem złośliwy tylko chcę Ci uświadomić, że Twój komentarz bardzo mało wnosi do pytania, które zadał kurczok.

    Avatar
    jubed
    Uczestnik

    Mało ? Przecież napisałam, że dostałam za podobne objawy 9%. A to, że twierdzę, że jest to śmieszny procent to moje odczucie.

    Avatar
    Ekspert Helpfind.pl
    Uczestnik

    Kurczok, chciałabym Ci pomóc, niestety nie jestem w stanie rozwiać Twoich wątpliwości.
    Wszystko bowiem zależy od tego, jak na prawdę poważny był uraz. Czy doszło faktycznie do złamania żeber, czy jedynie pęknięcia? Czy żebra uszkodziły jeszcze np.: płuca? Ile dokładnie żeber zostało uszkodzonych? Im uraz był poważniejszy, tym możesz uzyskać wyższe odszkodowanie.
    Do tego mogą dojść też inne świadczenia, oraz – jeżeli był to wypadek komunikacyjny – odszkodowanie za zniszczony samochód czy inne mienie

    Avatar
    ENDrju
    Uczestnik

    Jak zawsze nikt nie wie o co dokładnie chodzi ale się wypowie bo czemu nie. Najpierw to musimy wiedzieć kto ma ci wypłacić to odszkodowanie. Bez tego to praktycznie nie można nic powiedzieć. Gdzie był ten uraz? W szkole, pracy, ktoś cię potrącił, wjechał ci w auto… musisz to dokładniej opisać bo inaczej to mogę ci tyle powiedzieć co nic.

    Avatar
    aga_stolarczyk
    Uczestnik

    Cześć forumowicze!! Ja mam pytanie ile dostanę za złamanie 3 żeber w szkole? Płaciłam na początku roku 80 zł na ubezpieczenie. W tej chwili jeszcze nie mogę chodzić do szkoły, jestem po zdjęciu gipsu, ale muszę jeszcze siedzieć w domu. Ktoś miał podobny przypadek? Jestem ciekawa ile mi wypłacą pieniędzy.

    Avatar
    ENDrju
    Uczestnik

    Oj dziewczyno to coś ty robiła że 3 żebra połamane? To szkolne ubezpieczenie nie jest jakieś wystrzałowe pod kątem wysokości wypłacanych odszkodowań. Może z 300 zł dostaniesz, na cuda nie ma co liczyć. Lepiej się ubezpieczać indywidualnie niż tak grupowo w szkole bo to straszna beznadzieja.

    Avatar
    aga_stolarczyk
    Uczestnik

    300 zł ?? nie żartujcie sobie 🙁 jak koleżanke potrącił skuterzysta to za złamaną rękę dostała 6 tysięcy. A też miała to szkolne ubezpieczenie. A żebra złamałam bo ktoś mnie popchnął na schodach i poleciałam. Nawet nikt się nie przyznał kto to był. A to serio tylko 300 zł dostanę tylko?

    Avatar
    ENDrju
    Uczestnik

    Koleżanka na pewno dostała odszkodowanie z oc tego skuterzysty a to zupełnie co innego. W przypadku ubezpieczenia szkolnego to sprawa wygląda nieco inaczej i finansowo dużo mniej korzystnie.

    Avatar
    _ZAX_
    Uczestnik

    Ja przyznam rację panu endrju że to ubezpieczenie w szkole to beznadziejna sprawa. Wiem jakie z córką były problemy i ile nerwów na to straciliśmy. Na początku w pierwszym dniu szkoły dzieci były instruowane że muszą przynieść po 100 zł na ubezpieczenie. Nie dostały nawet żadnej informacji wydrukowanej co i jak, żadnej umowy, warunków, kompletnie nic. Miałem akurat tydzień wolnego to podjechałem na drugi dzień do sekretariatu żeby się czegoś dowiedzieć. Trafiłem akurat na zastępce dyrektora i wyjaśnił tyle że jak córka wpłaci to będzie ubezpieczona na chyba 16 tysięcy zł. Ale to już szkoła załatwia sama wszystko bo to grupowe ubezpieczenie. I centralnie żadnych dokumentów ani nic nie dostałem, ewentualnie potwierdzenie wpłaty pieniędzy. Wolałem dołączyć córkę do mojego ubezpieczenia i dużo lepiej na tym wyjdziemy.

    Avatar
    kasiunia
    Uczestnik

    Dzień dobry, ja przeczytałam cały ten rozdział i zaczynam mieć wątpliwości co do tego szkolnego ubezpieczenia bo faktycznie lepiej zapłacić więcej albo co miesiąc małą kwotę i mieć dużo lepsze warunki. Na syna zapłaciłam rok temu 80 zł i chyba na 12 tysięcy był ubezpieczony. Ja z kolei mam indywidualne ubezpieczenie w zupełnie innej firmie, wpłacam 40 zł co miesiąc i jestem ubezpieczona na 80 tysięcy. Rocznie wychodzi więcej tej składki wiadomo, ale w razie czego przynajmniej większe odszkodowanie dostanę.

    Avatar
    Malinka95
    Uczestnik

    A ja mam w sumie kontrowersyjne pytanie: czy to ubezpieczenie jest obowiązkowe? Mojej córki w szkole nie ubezpieczałam bo od zawsze była ze mną razem podpięta , ale teraz pod koniec roku wychowawca jej powiedział że bez ubezpieczenia nie dostanie świadectwa. Oczywiście świadectwo dostała jak inne dzieci ale chyba coś jest nie tak z tą szkołą jak takie numery robią? Co o tym myślicie? To takie straszenie dzieci i rodziców też zresztą

Wyświetla 1 wpisów z $

Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.