Ile trzeba byc na zwolnieniu aby dostac odszkodowanie ?

Odszkodowania powypadkowe forum dla poszkodowanych Odszkodowania z ZUS Ile trzeba byc na zwolnieniu aby dostac odszkodowanie ?

Tagi: 

Ten temat zawiera 9 odpowiedzi, ma 6 głosów i był aktualizowany ostatnio przez Avatar  Zoomey 1 miesiąc temu.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #614
    Avatar
    mezunio
    Uczestnik

    Wytłumaczcie mi proszę ile trzeba byc na zwolnieniu aby dostac odszkodowanie bo moja żona zwichnęła dzisiaj staw kolanowy. Niosąc towar do sklepu poślizgnęła się. Teraz ma nogę w gipsie przez 3 tygodnie. Protokół nie jest jeszcze sporządzony. Czy możemy ubiegać się o jednorazowe odszkodowanie z ZUS-u po zakończeniu leczenia ?

    #615
    Avatar
    karolek
    Uczestnik

    Tak, o ile wypadek Pana żony zostanie uznany jako wypadek przy pracy.

    #616
    Avatar
    mezunio
    Uczestnik

    Protokół powypadkowy został sporządzony. Ale jak to jest z tym odszkodowaniem. BHPowiec powiedział, że odszkodowanie jest uzależnione od czasu chorowania.

    #617
    Avatar
    milka
    Uczestnik

    Nie jest to protokół powypadkowy tylko zeznania poszkodowanego i świadków o ile tacy byli. Jesli byłby to protokół to żona musiałaby dostać kopię

    #618
    Avatar
    mezunio
    Uczestnik

    Faktycznie, było to zeznanie a nie protokół.

    #2078
    Avatar
    Ekspert Helpfind.pl
    Uczestnik

    Mezunio, podałeś trochę za mało szczegółów. Ale mimo to może uda mi się pomóc.
    Rozumiem, że zdarzyło się to w pobliżu sklepu w którym żona pracuje i niosąc paczki wykonywała swoje obowiązki? Wówczas można mówić o wypadku przy pracy i odszkodowanie jak najbardziej się należy.Jego wypłata nie jest zależna od czasu zwolnienia lekarskiego. Ale jego wysokość jest uzależniona od tego, jak uraz jest poważny – czyli od procentowego uszczerbku na zdrowiu.
    Skoro żona powiadomiła już pracodawcę i pracownika BHP, to teraz powinien zostać sporządzony protokół wypadku. Pracodawca ma na to 2 tygodnie. Po tym czasie żona powinna otrzymać kopię tego dokumentu. Jeżeli się z nim nie zgadza – można go zakwestionować.
    Protokół następnie, wraz z wnioskiem o odszkodowanie i drukiem ZUS ZLA idzie do ZUS. Przekazuje go pracodawca. Żona zapewne zostanie wezwana na komisję lekarską, a po 30 dniach od jej decyzji zostanie wypłacone odszkodowanie.

    #2803
    Avatar
    ENDrju
    Uczestnik

    Ta sprawa na prawdę się ciągnie tyle czasu? Nie za bardzo tego rozumiem… w marcu piszesz że protokół nie został sporządzony, w maju piszesz że został czyli po dwóch miesiącach i nadal nie dostaliście odszkodowania z zus? takiej dziwnej sprawy jeszcze nie widziałem. Jak był protokół to pracodawca powinien jak najszybciej to wszystko wysłać do zusu i mieć spokój, nie wiem dlaczego to się tak przeciąga.

    #2805
    Avatar
    Zoomey
    Uczestnik

    Chciałbym się dowiedzieć jaka jest różnica z tym odszkodowaniem z zus i zakładu pracy. Miałem taką sytuację że dostałem przykaz załadowania tira 12 paletami w ciągu chyba kilkunastu minut bo sytuacja była nagła i przez ten pośpiech doszło do wypadku. Wjechałem w inny wózek i to była moja wina ale gdyby nie ten pośpiech to by do tego nie doszło. Miałem złamane dwa żebra a drugiemu kierowcy na szczęście nic poważnego się nie stało. Dostałem pieniądze z zusu i nie wiem czy mógłbym za takie coś dostać odszkodowanie od pracodawcy?

    #2807
    Avatar
    ENDrju
    Uczestnik

    Typowy przykład wypadku przy pracy. W sumie to miałeś wybór bo mogłeś odmówić wykonania zadania w takim czasie właśnie z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa, ale z drugiej strony wiemy z czym by się to wiązało. Mogę ci polecić żebyś poczytał sobie orzeczenia różnych sądów które wydawały werdykt w takich przypadkach czyli wypadek w pracy ale spowodowany pośpiechem i presją ze strony pracodawcy. Jeśli sądy przyznawały odszkodowanie za takie coś to wg mnie możesz jak najbardziej wnioskować o dodatkowe pieniądze od szefa.

    #2809
    Avatar
    Zoomey
    Uczestnik

    U nas to jest tak że jak załadunek jest pilny i ktoś się nie zmieści w czasie to ma zabieraną premię. Więc każdy nagina ile może jak jest coś pilnego. W sumie to tak jak mówisz ja spowodowałem to całe zamieszanie i w sumie sam siebie już ukarałem. Premii oczywiście nie dostałem ale o tyle dobrze że brygadzista nie robił o to hałasu tylko zacisnął zęby, była wezwana karetka a towar później zapakowali sami oczywiście z opóźnieniem

Wyświetla 1 wpisów z $

Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.